{"id":130,"date":"2023-01-02T18:59:37","date_gmt":"2023-01-02T17:59:37","guid":{"rendered":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/?p=130"},"modified":"2023-01-02T18:59:38","modified_gmt":"2023-01-02T17:59:38","slug":"walka-jakuba-z-bogiem-golden-teacher","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/walka-jakuba-z-bogiem-golden-teacher\/","title":{"rendered":"walka jakuba z bogiem &#8211; Golden Teacher"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>23:30<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dobre nastawienie, organizm wypocz\u0119ty po kilkugodzinnej drzemce, w ci\u0105gu dnia sporo ruchu, przed chwil\u0105 jeszcze wieczorny spacer i rozmowa telefoniczna z dziewczyn\u0105, kt\u00f3rej mog\u0142oby nie by\u0107 (rozmowy oczywi\u015bcie), gdy\u017c wyprowadzi\u0142a mnie nieco z r\u00f3wnowagi. P\u00f3\u0142torej godziny temu szklanka soku porzeczkowego z w\u0142asnor\u0119cznie przygotowanego koncentratu z ubieg\u0142ego lata.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Kroj\u0119 bardzo drobno 3g ususzonych przed 6 miesi\u0105cami cubensis, wrzucam do szklanki razem z borowikowym gor\u0105cym kubkiem (spostrze\u017cenie na przysz\u0142o\u015b\u0107: mo\u017ce p\u00f3\u0142 paczki wystarczy). Po kilku razach prze\u017cuwania suchych grzyb\u00f3w w paszczy albo robienia dziwnych eliksir\u00f3w z dodatkiem cytryny lub herbaty, kt\u00f3re tak czy tak zaje\u017cd\u017caj\u0105 tym grzybowym paskudztwem, chcia\u0142em si\u0119 wreszcie poczu\u0107 jak cz\u0142owiek. Zalewam wrz\u0105tkiem, studz\u0119, wypijam. Zastanawiam si\u0119, czy co\u015b tak dobrego w smaku mo\u017ce te\u017c klepn\u0105\u0107. Czy przypadkiem przej\u015bcie przez katusze spo\u017cycia surowych, suszonych grzyb\u00f3w nie jest warunkiem koniecznym do osi\u0105gni\u0119cia grzybowej podr\u00f3\u017cy, czy nie jest sprawdzianem mojej godno\u015bci dost\u0105pienia tego.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Czekaj\u0105c na odpowied\u017a, wrzucam s\u0142uchawki z muzyka sakraln\u0105, modl\u0119 si\u0119, potem healing mjuzik 936 Hz od Nikola Tesli i co\u015b, co mo\u017cna by nazwa\u0107 medytacj\u0105. Gdy kosmogoniczna muzyka zaczyna zabiera\u0107 mnie w dziwne miejsca, zdejmuj\u0119 s\u0142uchawki i zwyczajnie k\u0142ad\u0119 si\u0119 na kanapie. Pok\u00f3j roz\u015bwietlaj\u0105 jedynie trzy niedu\u017ce \u015bwieczki, co w po\u0142\u0105czeniu z ogromem ro\u015blin w moim pokoju tworzy na \u015bcianach i suficie malunki rodem z prehistorycznej jaskini. Patrz\u0119 na sko\u015bny sufit i cie\u0144 li\u015bci zamiokulkasa, jest teraz g\u0142ow\u0105 z\u0142owieszczej kaczki, kt\u00f3ra dziwnie na mnie patrzy, ale nie wiem jeszcze, czego ode mnie chce. Nic nie m\u00f3wi. Patrz\u0119 do g\u00f3ry, a tam ka\u017cdy li\u015b\u0107 na pn\u0105cym si\u0119 p\u0119dzie monstery monkey mask patrzy na mnie przemieniony w etniczne twarze jakich\u015b pieprzonych duch\u00f3w d\u017cungli. Zamykam oczy, przecieram i otwieram ponownie. Nadal to samo.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oho, dzieje si\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>+0:55h<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Odwracam si\u0119 na bok i wlepiam g\u0142ow\u0119 w \u0142\u0105czenie oparcia i siedziska kanapy, zatracam si\u0119 w nim. Jest tu tak wygodnie. Przed oczami zaczynaj\u0105 ukazywa\u0107 mi si\u0119 delikatne fraktale i jednocze\u015bnie zaczynam traci\u0107 orientacj\u0119 i pewno\u015b\u0107 co do tego, w co wetkni\u0119ta jest moja g\u0142owa i kim w og\u00f3le jestem. W jaki\u015b niezrozumia\u0142y dla mnie spos\u00f3b moja \u015bwiadomo\u015b\u0107 oderwa\u0142a si\u0119, odlepi\u0142a od znanej mi w\u0142asnej to\u017csamo\u015bci. W og\u00f3lno\u015bci nie napawa\u0142o to strachem, ale niepokoi\u0142o mnie troch\u0119 zatracenie swojej to\u017csamo\u015bci p\u0142ciowej.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Odklejam si\u0119 od kanapy, siadam na niej z poczuciem obco\u015bci w\u0142asnego cia\u0142a i lekkimi zawrotami g\u0142owy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ustalmy co\u015b: nie spa\u0142em. To nie by\u0142 sen!<\/p>\n\n\n\n<p>Wstaj\u0119 i chodz\u0119 po pokoju. Pochodz\u0119 do okna, otwieram, a tam \u017cycie pulsuje w niewiarygodny, niedo\u015bwiadczany przeze mnie nigdy wcze\u015bniej spos\u00f3b. Za oknem mam ogromny park, \u015bcian\u0119 li\u015bciastych drzew. Faluj\u0105, pulsuj\u0105. To nie wiatr, a jedno\u015b\u0107 wiatru i ga\u0142\u0119zi drzew. I odg\u0142os\u00f3w ptak\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Niech to \u017cyje!<\/p>\n\n\n\n<p>Do\u015bwiadczam wielowymiarowo\u015bci drzewa. Dlaczego bowiem ujmujemy otaczaj\u0105ce nas byty wed\u0142ug naszych, ludzkich kryteri\u00f3w. Trzy wymiary przestrzenne i czas to zbyt ma\u0142o, by uj\u0105\u0107 dzi\u015b istot\u0119 drzewa.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Gadam do siebie, opieraj\u0105c si\u0119 o parapet i zastanawiam si\u0119, czy m\u00f3j s\u0105siad wie, \u017ce ma psychopatycznego s\u0105siada. Przez chwil\u0119 obawiam si\u0119, \u017ce mo\u017ce mnie us\u0142ysze\u0107, ale chwila mija i szybko zapominam.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>+1:30<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Chodz\u0119 po pokoju i pertraktuj\u0119 z lasem. Trzeba znale\u017a\u0107 jaki\u015b kompromis. Poch\u0142ania mnie na co dzie\u0144 i rozrasta si\u0119 coraz bardziej w moim \u017cyciu, rozpycha. Najlepiej nie robi\u0142bym nic innego, tylko chodzi\u0142 po lasach. Bior\u0119 herbat\u0119 w usta i w momencie wypluwam j\u0105 z powrotem do kubka. Co tu si\u0119 odpierdala? Ona te\u017c \u017cyje?! To by\u0142 jaki\u015b g\u0119sty, \u017cyj\u0105cy p\u0142yn. &#8211; Tfu. Kolejne p\u00f3\u0142 godziny sp\u0119dzam o suchym pysku, zanim znowu odwa\u017c\u0119 si\u0119 spr\u00f3bowa\u0107. Potrzeba w moim \u017cyciu miecza. Nie ma to by\u0107 miecz odcinaj\u0105cy, \u017cadne ci\u0119cie drastyczne pomi\u0119dzy mn\u0105 a natur\u0105, a raczej miecz wbity w rzek\u0119, kt\u00f3ry zmieni delikatnie jej nurt, spowoduje zaburzenie powierzchni wody, doda par\u0119 nowych zmarszczek. Potrzeba twardej decyzji. I precyzji.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Dzisiaj pierwszy raz przekroczy\u0142em barier\u0119 2g, zainspirowany postem forumowicza (\u201ecelujcie w dawki 2,5-3g, da wam to pe\u0142nowymiarowego tripa bez wystrzelenia na orbit\u0119 Plutona\u201d). Ach, jak bardzo pasuje mi tu s\u0142owo \u2018pe\u0142nowymiarowy\u2019. Mistrzowska precyzja s\u0142owa. My\u015bl\u0119 o wielowarstwowo\u015bci naszej psychiki, o tej wra\u017cliwo\u015bci na subtelne r\u00f3\u017cnice w s\u0142owach.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>+2:15<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nagle wracaj\u0105 niepoza\u0142atwiane sprawy z ojcem. Stoj\u0119 zwr\u00f3cony do k\u0105ta i wydzieram si\u0119 na niego. Wydzieram si\u0119 po cichu, \u017ceby nie zbudzi\u0107 s\u0105siad\u00f3w. Ale wk\u0142adam w to tyle siebie, \u017ce k\u0105t w tych momentach roz\u017carza si\u0119 jaskrawym \u015bwiat\u0142em. Gdy przestaj\u0119 si\u0119 drze\u0107, \u015bwiat\u0142o ga\u015bnie. Powtarzam to po wielokro\u0107. Po chwili staj\u0119 obok i zaczynam prowadzi\u0107 rozmow\u0119, tak jakby ojciec sta\u0142 obok. M\u00f3wi\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tatu\u015b, zjebo\u0142e\u015b mi kurwa psycha!<\/p>\n\n\n\n<p>Nigdy w \u017cyciu nie u\u017cy\u0142em okre\u015blenia \u2018tatu\u015b\u2019. Poczu\u0142em nagle si\u0119 uwolniony. To tylko tatu\u015b, a nie jaki\u015b demon zawieszony nad moj\u0105 egzystencj\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tatu\u015b, zjebo\u0142e\u015b mi kurwa dziesi\u0119\u0107 lat \u017cycia [s\u0142owa te, niby pe\u0142ne \u017calu, wypowiadam z u\u015bmiechem na ustach, pe\u0142en dystansu]. Mom tako potrzeba napi\u0107 sie z tobom piwa, popatrze\u0107 na ciebie i powiedzie\u0107: fater, ale my som zjebani. Jestech jaki jestech, bo zjebo\u0142e\u015b mi psycha. Tobie zjebo\u0142 tw\u00f3j fater, a jemu jego w\u0142asny. Som my naznaczeni przez historia.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ponbucku (pol. Panie Bo\u017ce), ale my som zjebani. Chca udowa\u0107 inteligenta, ale jestech ino zwyk\u0142y synek ze wsi. Wsi z czowieka niy wyciepniesz. Trzimej sznita chleba z mas\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>[powy\u017cej pr\u00f3ba fonetycznego zapisu gwary \u015bl\u0105skiej, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 na co dzie\u0144 pos\u0142uguj\u0119]<\/p>\n\n\n\n<p>Po tym wszystkim zwala mnie na pod\u0142og\u0119 i wykr\u0119ca w psychodelicznej pralce. Wbijam g\u0142ow\u0119 w pod\u0142og\u0119 i nachodz\u0105 mnie r\u00f3\u017cne dziwne wizje. Trac\u0119 orientacj\u0119 przestrzenn\u0105, nie wiem, gdzie jest g\u00f3ra, a gdzie d\u00f3\u0142. Naci\u0105gam kaptur na g\u0142ow\u0119. Potem ca\u0142\u0105 bluz\u0119. Wewn\u0105trz bluzy otwieram oczy i my\u015bl\u0119, \u017ce straci\u0142em wzrok: wszystko ciemne. W tej ciemno\u015bci z otwartymi oczami widz\u0119 sie\u0107 neuronaln\u0105, gdzie ka\u017cdy neuron obrazuje jakie\u015b wydarzenie z przesz\u0142o\u015bci, cz\u0142onka rodziny, nierozwi\u0105zane problemy. Wyci\u0105gam r\u0119ce przed siebie i niczym chirurg pr\u00f3buj\u0119 ponaprawia\u0107, poprzestawia\u0107, pozszywa\u0107. Wizja si\u0119 urywa, przedwcze\u015bnie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Pod\u0142oga magluje mnie dalej, przypominam sobie wielki kawa\u0142 wypartego z pami\u0119ci dzieci\u0144stwa. Moi r\u00f3wie\u015bnicy z podstaw\u00f3wki, wsp\u00f3lne dni, wakacje, marzenia. Dlaczego to wypar\u0142em, gdzie oni s\u0105? Co to by\u0142y za relacje? \u017bycie jest zapominaniem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Trzymaj\u0105c g\u0142ow\u0119 wewn\u0105trz bluzy, czuj\u0119 zapach swojego potu, kt\u00f3ry w synestetyczny spos\u00f3b widz\u0119 jako przepe\u0142niony moj\u0105 histori\u0105. Wykr\u0119ca mnie, dusz\u0119 si\u0119 w zbyt w\u0105skich ramach tego cia\u0142a.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>+3:00<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Id\u0119 do \u0142azienki si\u0119 odla\u0107. Nie zapalam \u015bwiat\u0142a, dbam o klimat. Gdy lej\u0119, synestezja znowu miesza mi w zmys\u0142ach, czuj\u0119 feromony z moczu, unosz\u0105 si\u0119 do g\u00f3ry barwnym wzorem. Odczuwam b\u0142ogo\u015b\u0107, czuj\u0119 si\u0119, jakbym zosta\u0142 w\u0142\u0105czony do jakiego\u015b nieludzkiego, kosmicznego organizmu i by\u0142 wci\u0105gany do g\u00f3ry wraz z feromonow\u0105 t\u0119cz\u0105. Otrz\u0105sam si\u0119. Kurwa, powinienem zaznacza\u0107 moczem teren, a nie la\u0107 do ubikacji. Cz\u0142owiek jest jednak wynaturzonym zwierz\u0119ciem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wracam do pokoju. Na meblo\u015bciance stoj\u0105 kaktusy, butelka wina aromatyzowanego marki Bieszczady, kawa\u0142ek \u015bci\u0119tej jab\u0142oni i kilka innych dziwnych przedmiot\u00f3w. W \u015bwietle \u015bwiec tworzy to przede mn\u0105 westernowy krajobraz. Poruszam si\u0119 tam i z powrotem, to w stron\u0119 otwartego okna i ko\u0142ysz\u0105cych si\u0119 drzew, to w stron\u0119 mojego krajobrazu, niczym na rumaku. Czuj\u0119, jak bardzo wa\u017cne jest przemierza\u0107 \u015bwiat na w\u0142asnych warunkach. Manifestuj\u0119 to potrz\u0105saj\u0105c d\u0142o\u0144mi, jedn\u0105 na wysoko\u015bci g\u0142owy, drug\u0105 ko\u0142o biodra. Nic innego si\u0119 nie liczy.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>+4:00<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Na zewn\u0105trz jest ju\u017c ca\u0142kiem jasno, wstaje nowy dzie\u0144. Mnie dopada zm\u0119czenie. Pr\u00f3buj\u0119 sprawdzi\u0107 w internecie, czy bezpiecznie jest waln\u0105\u0107 sobie kawk\u0119 do grzyb\u00f3w i \u015bmiej\u0119 si\u0119 z propozycji wyszukiwa\u0144 podsuwanych mi przez Google. Prawdziwa podr\u00f3\u017c po meandrach ludzkiej my\u015bli. Ostatecznie padam zm\u0119czony na kanap\u0119, okrywam si\u0119 ko\u0142dr\u0105 i czuj\u0119 blisko\u015b\u0107 sam ze sob\u0105. Czuj\u0119 si\u0119 jak dziecko, kt\u00f3re mama przed chwil\u0105 po\u0142o\u017cy\u0142a spa\u0107 z gestem b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa. Tak jak biblijny Jakub, kt\u00f3ry ca\u0142\u0105 noc walczy\u0142 w namiocie z Bogiem, by o \u015bwicie otrzyma\u0107 b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo oraz nowe imi\u0119, tak ja, po nocnych zmaganiach w psychodelicznej pralce dostaje nowego siebie. Nowy czas. Jestem oczyszczony.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>[Swoj\u0105 drog\u0105, w kontek\u015bcie prze\u017cytego do\u015bwiadczenia to biblijne wydarzenie nabiera nowego znaczenia. Jakub walczy\u0142 w zasadzie nie wiadomo z kim, by\u0142o ciemno, nic nie widzia\u0142. Wiadomo, \u017ce by\u0142a to noc przed trudn\u0105 konfrontacj\u0105 ze swoim bratem Ezawem. Noc konfrontacji ze swoimi l\u0119kami oraz czas rozliczenia ze swoj\u0105 przesz\u0142o\u015bci\u0105. Jakub wyjawia przeciwnikowi swoje imi\u0119, kt\u00f3re w starotestamentalnym rozumieniu jest wyrazem najg\u0142\u0119bszej rzeczywisto\u015bci danej osoby, jej istoty. Jakub ods\u0142ania si\u0119, zdejmuje pancerz, wyci\u0105ga na wierzch samego siebie. Nie cofa si\u0119. Za trudy tych zmaga\u0144, kt\u00f3rych inicjatorem, jak s\u0105dzimy, by\u0142 sam B\u00f3g (w jego wn\u0119trzu?), otrzymuje on b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo oraz nowe imi\u0119: Izrael. Konfrontacja z w\u0142asnym wn\u0119trzem, s\u0142ynne gnothi seauton, nadaje jego \u017cyciu nieznan\u0105 dot\u0105d jako\u015b\u0107.]<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Mija miesi\u0105c od tripa. P\u0142yn\u0119 na afterglow. Do\u015bwiadczam nagiego pi\u0119kna tera\u017aniejszo\u015bci. Nie wiem w jakim stopniu to zas\u0142uga grzybowego do\u015bwiadczenia, gdy\u017c od bardzo dawna \u015bwiadomie oddycham, medytuj\u0119 w trakcie codziennych czynno\u015bci, staram si\u0119 \u017cy\u0107 uwa\u017cnie. Od pewnego czasu jednak zyska\u0142o to now\u0105 jako\u015b\u0107, wi\u0119ksz\u0105 intensywno\u015b\u0107. \u0141atwiej jest mi \u017cy\u0107 uwa\u017cnie i szybko wraca\u0107 do tego stanu, ilekro\u0107 z niego wychodz\u0119. \u0141atwiej zachowa\u0107 w stresuj\u0105cych sytuacjach pok\u00f3j w sercu. By\u0107 mo\u017ce tylko przypadkowo ten czas na\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 na czas po spo\u017cyciu grzyb\u00f3w, ale by\u0107 mo\u017ce zadzia\u0142a\u0142y one jako katalizator. By\u0107 mo\u017ce, ja nie wiem, chyba jest to ma\u0142o istotne!:)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Golden Teacher<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-130","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mushlove","category-1","description-off"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/130","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=130"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/130\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":131,"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/130\/revisions\/131"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=130"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=130"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/mushlove.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=130"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}